Czy twoja organizacja ma konkretny plan powrotu na właściwe tory?
Otrzymaliśmy więc kolejne złagodzenie ograniczeń, które naprawdę utrudniły życie wielu firmom. Dostęp do kawiarni, centrów handlowych i elitarnych sportów daje nam coś przypominającego "normalność". Najstarsi studenci muszą na nowo odnaleźć normalny rytm dobowy i budzik.
Niestety, przed nami jeszcze długa droga.
Pakiety pomocowe czy nie, jesteśmy daleko od końca. W wielu miejscach księgi zamówień są prawie puste i nie ma bezpośrednich perspektyw na pojawienie się nowych zleceń.
Przemysł drzewny obawia się, że jeden na pięciu pracowników zostanie zwolniony lub odesłany do domu. Więcej niż jedno na cztery MŚP stwierdziło, że bankructwo jest spodziewane w ciągu miesiąca.
Sezonowe produkty detaliczne, konferencje, hotele, restauracje, koncerty, wydarzenia kulturalne, przygotowania i działania marketingowe warte ogromne sumy pieniędzy idą do kosza. Prawdopodobnie nie musimy też wyciągać walizek, ponieważ nie wygląda na to, że tego lata będziemy podróżować za granicę.
Ale czy w obliczu największej katastrofy gospodarczej od ponad 100 lat nie ma czegoś, z czego możemy się jeszcze nauczyć?
Przynajmniej podnosimy świadomość na temat priorytetów politycznych, zrównoważonego rozwoju gospodarek, ryzyka związanego z globalnymi łańcuchami dostaw i tego, co jest "niezbędne" w nowoczesnym społeczeństwie. A potem nasza własna zdolność adaptacji, zdolność do kreatywnego myślenia oraz potrzeba ciągłego uczenia się i działania w inny sposób znalazły się pod mikroskopem.
Wkrótce zrobimy kolejny krok. W kierunku większej otwartości i bezpośredniego kontaktu ze sobą. I wtedy naprawdę zobaczymy, ile z tego, co straciliśmy, możemy nadrobić.
Czy będzie to zwykła działalność, czy też organizacja ma konkretny plan powrotu na właściwe tory?
Czytaj także: Powrót do normalności


